Przesunięty przez: Papa 2011-08-26, 20:01 |
Czy Drogba, Di Maria, Özil i inni tak trenowali? |
| Autor |
Wiadomość |
nox123


Posty: 12 Skąd: Puławy
|
Wysłany: 2011-07-17, 22:26
|
|
|
ja myślę że gra w "noge" w wieku 11 lat powinna starczyć.Ja przyjdę ze szkoły to od razu na boisko |
|
|
|
 |
mksbp98


Klub: TOP-54
Pozycja: Pomocnik
Pomógł: 22 razy Wiek: 14 Posty: 853 Skąd: Biała Podlaska
|
Wysłany: 2011-07-18, 19:48
|
|
|
Ja czytałem bardzo ciekawy artykuł o tym jak trenował Alexandre Pato - tam napisane było że "Kaczka" przed treningiem wychodził na ulice i kopał o mur, bardzo dużo biegał z piłką, później szedł na trening a po treningu znowu wracał pod dom i cały czas kopał piłkę i z nią dryblował. Napisane było że Pato nawet w domu kopał piłka tzn. Biegał po pokojach, kiwał krzesła itp. a wieczorem przed snem trenował :
- brzuszki,
- pompki,
- przysiady,
I tak codziennie. Źródła nie podam bo już nie pamiętam, wydaje mi się że przeczytałem to w jakiejś włoskiej gazecie (umiem włoski), ale mogę się mylić. |
_________________ Hala Madrid!
"Ludzie kochają mnie obrażać, a ja kocham tą nienawiśc w ich oczach" ~ Cristiano Ronaldo. |
|
|
|
 |
DanielPawłowski


Pomógł: 2 razy Wiek: 30 Posty: 39 Skąd: Edynburg
|
Wysłany: 2011-07-23, 07:26
|
|
|
Zgadza się.
Droga mistrzów to codzienna praca, pot i łzy. |
|
|
|
 |
CRDavid


Pozycja: Napastnik
Pomógł: 1 raz Wiek: 16 Posty: 39
|
Wysłany: 2011-07-24, 02:15
|
|
|
Muszę przyznać, że ma pan rację (autor tematu). Ja właśnie swój największy skok umiejętności zauważyłem grając poprostu w piłkę codziennie, ale to dzień w dzień, gdzieś po 5 godzin. Same gierki, za jakiś czas zmiana składów itd. Jak potem przestałem bo chwyciłem się złych nawyków to zauważyłem, że piłka mnie już tak nie słucha, że mam problemy z kontrolowaniem jej, że szybciej się męczę a strzały przestały być tak celne jak były.
To było kiedyś. Nikt z mojej grupy nie miał komputerów, nie było ich stać a nawet jak już ktoś miał to i tak codziennie wiedział gdzie ma przyjść. Nie umawialiśmy się nawet (!!) codziennie wychodziłem z piłką i żonglowałem a za 15 minut mogliśmy już spokojnie grać gierkę 4vs4.
Niestety teraz jest inaczej. Wychodzę codziennie potrenować, 15 minut mija - nikogo. 1h - nikogo. Pół dnia - zjawia się kumpel - ale to nie zawsze. Stracili przyjemność z grania w piłkę a czerpią przyjemność z gry na komputerze. Ja nic do nich nie mam, wszystko jest dla ludzi no ale można by czasem też wyjść pokopać jak za dawnych czasów. Nawet jak czasami próbujemy coś zdziałać, bo jest jakiś kolega to idziemy to pierwszego lepszego którego znamy i słyszymy przez domofon "ja teraz nie wyjdę bo gram".
Niema z kim... ostatnio nawet jak żonglowałem przyszedł jakiś mały chłopiec - dosłownie przedszkolak może nawet nie i się mnie pyta czy może ze mną pograć - oczywiście się zgodziłem, pomyślałem, że zawsze coś.
Dziś np zrobiliśmy gierkę 2vs1 a ja mam nadzieję, że wkrótce zacznie się zbierać więcej wiary chociaż jak tak patrzę to wątpię w to. Tak sobie gram codziennie i widzę co chwilę jak ktoś w moim wieku przechodzi, ten z fajką, Ci w większej grupie szlajają się po mieście - i pomyśleć, że kiedyś codziennie z nimi grałeś. Najbardziej mnie bawi jak jestem cały umazany a idzie jakaś para hah fajne uczucie, koleś wyperfumowany, wyżelowany, wystylizowany na cacy a ja cały z błota, ledwo dycham "bo chcę być lepszy". Czasy się zmieniają. Jak już ktoś idzie to wielce łaskę robi, że musiał odstąpić swojej czynności którą akurat wykonywał i wyszedł do nas pograć.
Co do Pato - nieznam jego historii co prawda ale muszę przyznać, że kiedyś zaiwaniałem z piłką palantową po domu, niestety kilka razy źle trafiłem i wbiłem tacie kolumny z wieży dlatego teraz jest zakaz grania po domu Ale to było całkiem ciekawe. |
|
|
|
 |
|
DanielPawłowski


Pomógł: 2 razy Wiek: 30 Posty: 39 Skąd: Edynburg
|
Wysłany: 2011-07-24, 09:57
|
|
|
| Masz dobre nastawienie, jesli wytrwasz przez kolejne lata i wciaz bedziesz sie doskonalił, dojdzie do tego szczescie to osiagniesz sukces jako piłkarz. |
|
|
|
 |
Killing232


Klub: Orzeł Wierzbica
Pomógł: 8 razy Wiek: 16 Posty: 187
|
Wysłany: 2011-07-24, 10:30
|
|
|
| CRDavid, u mnie jest podobnie... kiedys zawsze bylo gdzie pograc, teraz sa wielkie problemy zeby pare osob zebrac... niestety |
|
|
|
 |
olek11


Pomógł: 3 razy Posty: 36
|
Wysłany: 2011-07-31, 17:18
|
|
|
| Myślę, że jedną z przyczyn zaniku młodych chłopaków na boiskach jest to, że zmieniła się mentalność. Za dzieciaka biegało się godzinami za piłką tak ot, dla frajdy. Nikt nie myślał o tym, żeby zaraz być supersławnym piłkarzem z milionami w kieszeniach. Owszem, każdy miał marzenia, ale piłka dawała radochę. Teraz, kiedy media sprzedają coraz to lepsze historie o Cristiano, Messim i każdym innym zasranym idolu dzieciaków, chłopaki dowiadują się, że taki Messi w wieku 5 lat był już niewiadomo kim. Nie wiem na ile te historie są prawdziwe, ale oni w to wierzą. Zmienia się psychika, zamiast bawić się piłką myślą "Eeee tam, i tak nie dam rady być sławnym piłkarzem, nie idę grać, pogram na kompie" |
|
|
|
 |
maciejej


Posty: 2
|
Wysłany: 2011-08-08, 11:39
|
|
|
ja mam pytanie bo niewiem czy lepiej grać z kolegami starszymi od 2 do 5 lat(są starsi o tyle lat ) czy poprostu grać z młodszymi (w klubie choć sa tez rówieśnicy lepsi ode mnie ) o rok gdzie czasami bez trudu ich ogrywam.
gram w klubie i narazie treningi 1 w tyg. ale od września 2 razy + liga , a na podwórku jest mało ludzi grajacych w piłkę sa zazwyczaj 2 -3 wiec meczów nie gramy tylko ćwiczymy drybling strzały oraz czasami sam chodze bo nie moge wytrzymać bez piłki |
|
|
|
 |
Jamson


Pozycja: Napastnik
Pomógł: 4 razy Posty: 313
|
Wysłany: 2011-08-08, 16:57
|
|
|
olek11, napisałeś dla mnie bardzo budującego i motywującego posta. Wielkie dzięki.
Chciałbym wnieść coś do tematu:
Przed chwilą wróciłem z boiska. Grałem z kolego 3 godziny w deszczu. Na boisku cały czas pusto, nikt w ogóle nie przyszedł. Robotnicy którzy na szczęście budują nowego orlika patrzeli się na nas, jak byśmy byli nie z tej ziemi. My z kolegą podania, strzały, akcje, itd. a oni wpatrzeni na nas. |
_________________
 |
|
|
|
 |
GromaLL


Klub: Wis�a Szczucin
Pozycja: Pomocnik
Pomógł: 9 razy Wiek: 14 Posty: 201 Skąd: Szczucin
|
Wysłany: 2011-08-08, 22:23
|
|
|
Cristiano Ronaldo 7, zazdroszczę ci kolegi U mnie nikogo nie idzie z domu wyciągnąć," bo jak nie za zimno to za gorąco albo pada deszcz" Dlatego zostają mi tylko treningi oraz odbijanie piłką o mur samemu . |
_________________
 |
|
|
|
 |
Adii2232


Pozycja: Obrońca
Pomógł: 6 razy Wiek: 14 Posty: 116 Skąd: Białystok
|
Wysłany: 2011-08-08, 23:04
|
|
|
GromaLL, niestety u mnie jest podobnie... Jeden niby jest chory, to 2 nie pójdzie, bo co to za gra w 3 osoby...
olek11, tak, to cała prawda. Pamiętam mając może 8 lat wchodziłem na neta, oglądałem filmiki z Ronaldinho, i wychodziłem na podwórko, i grałem z 2h, a teraz... |
|
|
|
 |
Misja trening


Pomógł: 1 raz Wiek: 14 Posty: 34
|
Wysłany: 2011-08-09, 07:36
|
|
|
Niestety w dzisiejszych czasach nikomu nic nie chce się robić. Nie chodzi mi tylko o piłke.
Mam takiego sąsiada, rok młodszy ode mnie i tylko na nk.pl wchodzi grając w "Pet Party". Reszta czasu to Tv. Czasem wyjdzie pojeździć na rowerze. Na śniadanie je lody później na obiad to cukierki a jeżeli mama go namowi to zje trochę zupy
Zresztą co będę opowiadał. Jego życie. Wracając do orlika to u nas grają tylko wieczorem i jeszcze ci starsi no ale jeżeli chcesz sobie pograć to nie ma wyboru.
Na wiosnę gdy wszyscy poczuli głód do piłki do trzeba było robić 4 drużyny. |
|
|
|
 |
Jamson


Pozycja: Napastnik
Pomógł: 4 razy Posty: 313
|
Wysłany: 2011-08-09, 08:22
|
|
|
GromaLL, no tak, chociaż jeden, ale zawsze ktoś.
Jak nam się znudzi na boisku, to jedziemy do parku żeby podawać sobie górą, itd. Znów potem wracamy na boisko, i dalej kopiemy. Nawet w deszczu.
Dzisiaj znów nie spotykamy, żeby pograć w piłkę. |
_________________
 |
|
|
|
 |
marcin9312


Klub: KP Chemik Police
Pozycja: Napastnik
Pomógł: 1 raz Wiek: 18 Posty: 26
|
Wysłany: 2011-08-19, 16:58
|
|
|
Jeśli nie macie kolegow do grania to pograjcie sami,pokopcie o mur,pocwiczcie przyjecia albo chocby z psem pograjcie (tak robil ronaldinho) . Ja w wieku niektorych forumowiczow to o tej godzinie bylem na boisku i nie pytalem na forum co zrobic zeby ... , tylko nawet 2vs2 gralo sie na betonowym boisku albo na pełnowymiarowym (ale wtedy było strasznie duzo biegania). Teraz na miejscach tych boisk zbudowane sa nowe,lepsze a mimo to sa puste. Po prostu mlodzi zzawodnicy maja za duzo wygody i mysla ze samo sie wszystko zrobi,potrzeba im takich spartańskich warunkow jak niektorzy mieli z kilka lat temu,wtedy nie bylo tylu boisk i sie gralo gdzie tylko bylo mozna a teraz widza ze sa boiska i jest gadanie: pozniej pojde ... .Po prstu za duzo jest podtykane pod sam nos.Piłka zeszła na psy,kazdy zawodnik mysli tyko zeby sie polansowac i zelem wysmarowac i mysla ze sa juz dobrzy i nie musza grac bo wystarczy to co na treningu, a za kilka lat beda pretensje ze ktos tam inny z innego klubu dalej zaszedł albo cos i bedzie zwalanie winy na trenera,na klub,na kolegow, tylko nie na siebie.
Tyle z mojej strony Pozdrawiam |
_________________ "Zawalaj ile chcesz. Możesz popsuć 9 na 10 okazji, byleby ta jedna skuteczna oczarowała wszystkich" |
|
|
|
 |
FreaK.^


Klub: LKS Dąb Kosina
Pozycja: Obrońca
Wiek: 16 Posty: 35
|
Wysłany: 2011-09-11, 16:31
|
|
|
| No cóż .. prawda jest taka że teraz wszystkie dzieciaki siedzą w domu przed komputerami , telewizorami i innymi rzeczami . Dawniej pamiętam jakieś 5 lat temu w ZIMIE nawet graliśmy w sobotę lub w ferie od rana do wieczora .. nie ważne jak czy każdy mokry czy co kopaliśmy dalej .. nie przeszkadzało nam to .. a dzisiaj jak mijam miejsce gdzie było zawsze pełno dzieci w zimie , ono jest puste .. nikogo nie ma , czasami tylko dzieci z rodzicami bawią się czy cos. Niektórzy myślą że jak oglądna kilka filmików to już zjedli wszystkie rozumy świata i są jak Messi .. Jeśli się nic nie zmieni nigdy nie będzie tak jak dawniej .. |
_________________ 100% Skupienia. |
|
|
|
 |
pppatrykkk


Klub: MOSiR Piekary Śląskie
Pozycja: Obrońca
Wiek: 14 Posty: 13 Skąd: się biorą dzieci?
|
Wysłany: 2011-09-11, 19:59
|
|
|
| U mnie to samo, mam tylko jednego kumpla który niezależnie od pogody jest zawsze chętny do grania. Reszta jeden chory, drugiemu sie nie chce, a inni "Nie, bo level w LOLu/Metinie/innym badziewiu sam się nie wbije!" |
|
|
|
 |
KS Zakopane


Pomógł: 22 razy Wiek: 14 Posty: 687
|
Wysłany: 2011-12-18, 22:10
|
|
|
"Zmartwie Cie ponieważ mistrzostowo nie ma nic zwiazanego z posiadaniem talentu, racja pewne genetyczne cechy (wzrost) mogą ułatwić droge, lecz nie muszą (Messi) Talent to mit. Badanie w sporcie, biznesie, pokazują że to co łączy mistrzów to czas pracy - tak jest, ilość godzin poświęcona na dokładną pracę i mało kto jednak decyduje się iść tą drogą bólu, łez i poświęceń. Do tego ważne jest wsparcie rodziny. Lecz główny czynnik to czas pracy: poczytaj o wielkich: Michae byli/są tytani pracy, wykonali jej więcej niż przeciętny sportowiec!"
Przepraszam za odswieżenie tematu, ale ostatnio pojawiło się dużo kłótni na temat talentu. Przeczytajcie sobie powyższy cytat, co o tym sądzicie? |
|
|
|
 |
stokie


Pomógł: 30 razy Posty: 1276
|
|
|
|
 |
|
|