Tobek


Pozycja: Bramkarz
Pomógł: 2 razy Wiek: 17 Posty: 99
|
Wysłany: 2011-05-17, 17:52 Powrót do gry
|
|
|
Witam, co myślicie o sytuacji, gdy ktoś nie trenował przez 2-3 lata, lecz całkowicie nie odrywał się od futbolu, pogłębiał swoją wiedzę teoretyczną, od czasu do czasu grywał mniejsze meczyki. Piszę tutaj o sobie, zacząłem trenować PONOWNIE od Stycznia br(a tak na większych obrotach od 2-3 mies.). Wszystko zaczęło się od tego, gdy przez przypadek zagrałem na bramce w wojewódzkich zawodach w piłkę ręczną szkół ponad gimnazjalnych(dziwne co nie ?), po meczu byłem wychwalany przez kolegów, nauczyciela W-Fu i kilku innych, wcześniej nieznanych osób. Kilka dni później, zdołałem zauważyć, że w środowisku nauczycieli rozniosło się o moim występie, wcześniej nigdy nie grając w piłkę ręczną, wykorzystałem zakopane umiejętności sprzed kilku lat z piłki nożnej, może to trochę dziwnie brzmi, ale wybroniłem 3 rzuty karne, stojąc na linii bramkowej, a nie tak jak wszyscy robią, na tej linii w głębi pola karnego. Od tego czasu, zacząłem wracać wspomnieniami do tych chwil sprzed kilku lat, po czym podjąłem decyzję by wrócić do tego sportu.
Gram na pozycji bramkarza i nie wyobrażam siebie gdzie indziej. Przed przerwą w grze, byłem najlepszym bramkarzem w szkole, a być może najlepszym w mojej kategorii wiekowej w mieście(nie, że szpanuję czy coś w tym rodzaju, ale wiele w tym czasie umiałem), potem przyszedł czas jakiegoś zastoju i niechęci do piłki, który przerodził się w długi okres przerwy. Mam ogromny zapał do pracy, dla piłki schudłem, ponad 12kg w 4 mies(obecnie ważę ok 83kg, 182 wzrostu) - więc, dużo tłuszczyku odparowało. Mam 16 lat, może jestem i już stary, ale nie jestem nowicjuszem w świecie piłki nożnej, umiejętności nie odparowały, tylko gdzieś się zakopały, z treningu na trening, coraz bardziej je odkopuję, widzę to sam po sobie i po "ocenie" kolegów, z okresu Stycznia i dalej, zmieniłem się bardzo, na początku niepewny i bojący się piłki/rzucania się, przerodziłem się w kogoś, który próbuje wyciągnąć każdą piłkę. Na początku, będąc 4 bramkarzem w zespole, aktualnie widzę siebie w walce o bluzę z numerem "2"(a nie są to byle nowicjusze, za konkurencję mam bramkarzy którzy grają poważniej od 2-3 lat), mam dużo większy zapał do ćwiczenia, niż moi przeciwnicy w walce o bluzę z numerem jeden, kiedy oni narzekają, że trening jest do bani, ja to przemilczam i koncentruje się na treningu. Dodam, że przed przerwą w grze w piłkę nożną, zachęcany byłem do treningów z byłym bramkarzem seniorów mojego zespołu(3 liga), lecz zrezygnowałem z tego(wiem, głupi jestem).
Trochę się rozpisałem, nie wiem czy każdy mnie do końca zrozumiał, ale czy jest szansa, aby grać w przyszłości w jakiejś lidze, by zarabiać na utrzymanie + ewentualnie jakaś praca na boku, dodam, że jestem bardzo zmotywowany do pracy i by to osiągnąć, jestem w stanie ćwiczyć "7 dni w tygodniu" Nie myślę tylko o kasie, lecz to jest również potrzebne do życia, chcę coś osiągnąć i cieszyć się tym, że dzięki pracy, zdołałem to i to zrobić.
Może i nikt nie widział jak gram, ale raczej to coś znaczy, że byłem zachęcany do trenowania z ludźmi o wiele wyższym poziomie umiejętności.
W skrócie:
Lat 16(94'), waga ok 83(ciągle zrzucam, by ustatkować się w granicach 78), wzrost 182(najwyższy z całej 4 bramkarzy w zespole).
Przerwa od piłki ok 2-3 lata, przed przerwą "obiecujący" gracz, szybki przyrost formy i umiejętności przez okres 3 miesięcy.
PS: Myślę, że mój problem, różni się od innych wypisanych na różnych forach na ten temat.
Pozdrawiam i czekam na szybką odpowiedź ! |
|
Deuce


Pozycja: Pomocnik
Pomógł: 1 raz Wiek: 13 Posty: 35 Skąd: Lewino
|
Wysłany: 2011-05-17, 19:02
|
|
|
Tobek, według mnie to nie problem, ale masz do nas pytanie czy coś osiągniesz, jak myślisz ?
16lat, to całkiem "duży" wiek, ale grałeś kiedyś, umiesz, odkopujesz umiejętności i tricki Ale powiem Ci jedno, jeżeli chcesz zacząć nigdy nie jest za późno, walcz o numer jeden ! |
|
FREDRO


Klub: Forza Wrocław
Pozycja: Pomocnik
Pomógł: 78 razy Posty: 1132 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2011-05-17, 20:26
|
|
|
| Po Twoim podejściu sądzę.. nie. Nie sądzę, jestem PEWIEN, że powinieneś... nie, MUSISZ wrócić! Skoro masz taki zapał, ostro trenujesz, a na dodatek masz talent, to pozostaje Ci wciąż pracować w pocie czoła i dawać z siebie wszystko. Powodzenia. |
_________________ Kiedyś był tylko formą aktywnego spędzania czasu wolnego. Z czasem stawał się metodą rywalizacji, zyskiwał rzesze sympatyków, miłośników, w końcu fanatyków. Nazwać go tylko "sportem" to niczym zataić połowę prawdy. Jest czymś więcej: Pasją.
 |
|