Przesunięty przez: Kobiel6 2011-07-04, 16:00 |
Najkoszmarniejszy błąd |
| Autor |
Wiadomość |
Kobiel6


Pozycja: Obrońca
Pomógł: 46 razy Wiek: 14 Posty: 981
|
Wysłany: 2010-01-18, 21:03 Najkoszmarniejszy błąd
|
|
|
| Jaki był wasz najkoszmarniejszy błąd? Jaki był wynik tego spotkania? Myślę, że każdy podzieli się swoim najgorszym zagraniem i dzięki temu będziemy mogli uczyć się na cudzych błędach :-) . A więc ja w derbowym meczu Tarnovia - Unia (1:0, tym sezonie) chciałem dośrodkować, a tu piłka odbiła się od jednego z Unistów i wyszedł on "sam na sam", za późno zwlekałem z dośrodkowaniem. Na szczęście bramki nie było. W tym meczu nie zagrałem słabo, ale głupi błąd, a mogliśmy przegrywać 0:1. |
_________________
|
|
|
| Poziom: 27 HP |
 |
 |
 |
 |
12% |
215/1795 |
|
|
|
|
 |
lolo24


Klub: Kks czuwaj Przemyśl
Pomógł: 24 razy Wiek: 17 Posty: 494 Skąd: Bircza
|
Wysłany: 2010-01-18, 21:09
|
|
|
Ja kiedyś z wolnego z połowy miej więcej chciałem zagrać do gościa na dobieg... Ale ten stoi jak osioł i niewiadomo na co liczy. Więc ja się odwróciłem i chciałem podać do kumpla. tak podałem, że przeciwnicy przejęli piłkę i poszli 2 na 3. Wybiłem ją do przodu ale oni znowu poszli z akcją i padła bramka |
|
|
|
 |
Szpaku


Pomógł: 16 razy Posty: 464 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-01-18, 21:18
|
|
|
| Według mnie temat dotyczy najbardziej bramkarzy, z oczywistych względów. To że chciałeś dośrodkować, a piłka odbiła się od innego zawodnika to nie jest najkoszmarniejszy błąd, uwierz mi. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kobiel6


Pozycja: Obrońca
Pomógł: 46 razy Wiek: 14 Posty: 981
|
Wysłany: 2010-01-18, 21:20
|
|
|
| Szpaku napisał/a: | | Według mnie temat dotyczy najbardziej bramkarzy, z oczywistych względów. To że chciałeś dośrodkować, a piłka odbiła się od innego zawodnika to nie jest najkoszmarniejszy błąd, uwierz mi. | Ale dla mnie to był strasznie głupi błąd. Ja sądzę, że każdy ma swój głupi błąd, nie tylko bramkarze. |
_________________
|
|
|
| Poziom: 27 HP |
 |
 |
 |
 |
12% |
215/1795 |
|
|
|
|
 |
|
BossMan


Pomógł: 23 razy Posty: 547
|
Wysłany: 2010-01-18, 21:28
|
|
|
Mi się zdarzało i na bramce, i na polu samobója strzelić i robić niepotrzebne dryblingi.
A na bramce to było kiedyś, na hali. Piłka leciała z góry na ręce, a ja szpare miałem między rękoma i mi wypadła, odbiła się, poszła w bok, napastnik dobiegł i gol ( w tym meczu to było 2 razy) a do tego na obronie stała dziewczyna (w-f) |
_________________
 |
|
|
|
 |
ślimaQ


Pomógł: 5 razy Wiek: 20 Posty: 200
|
Wysłany: 2010-01-19, 11:38
|
|
|
| kiedyś przegraliśmy 8-1, choć nie popelniłem jakiegoś wyjątkowo efektownego błędu, to jednak miałem swój udział przy 5 lub nawet 6 bramkach. na treningu zdarzyło mi się machnąć i puścić podanie od swojego zawodnika, ale myślę że chodzi w tym dziale głównie o błędy meczowe. |
_________________ http://www.slimaq.za.pl/blog/#0
 |
|
|
|
 |
BossMan


Pomógł: 23 razy Posty: 547
|
Wysłany: 2010-01-19, 14:47
|
|
|
Ja raz w szkole na mecz wyszłem z komlpletnie suchymi ustami, jak grałem to niedobrze czułem się w grze, a miałem być przewodnikiem drużyny, kapitanem.
Robiłem nawet czasem dryblingi kiwalem, bo byli źle rozstawieni, ale zawsze kończyłem na 3-4 zawodniku.
Nikt z mojej drużyny się w meczu nie wyróżniał, w drugiej połowie szło mi lepiej
weszłem na obronę, dogrywałem piłki, i raz nawet udało nam się strzelić.
Było 1:4 dla nich. Nawet raz w pierwszej połowie było dogranie do mnie na woleja,
a mi przeszła piłka pod nogami, a ja się po prostu machnołem. Żałuje, że tam nie sprubowałem grać na bramce. Rewanż będzie za kilka miesięcy, i może zawody w halówke. Myśle, że się zrewanżuje i nie zawiode drużyny
Jeszcze jedno :| |
_________________
 |
|
|
|
 |
Szpaku


Pomógł: 16 razy Posty: 464 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-01-19, 22:30
|
|
|
| BossManMati napisał/a: | | wyszłem |
Ja raz miałem coś w stylu Paul'a Robinson'a. |
_________________
 |
|
|
|
 |
wantbetter


Klub: nie podam ;)
Wiek: 15 Posty: 32
|
Wysłany: 2010-01-20, 22:25
|
|
|
Hehe dziwny troche jestes... Piszesz w temacie ,, najkoszmarniejszy błąd " a z tego co przeczytałem to takich sytuacji jest wiele, a do tego jeszcze bramka nie wpadła, także to był Twój najkoszmarniejszy błąd? Dziwne a co do tematu, to mój najgorszy błąd to raz chyba co wygrywalismy 2:1 a strzeliłem samobója bo chcialem wybic i zajelismy wtedy piate miejsce a była nawet szansa na drugie... pzdr |
_________________ Gra i trening czynią mistrza! Trzeba dążyć do tego, aby być najlepszym! |
|
|
|
 |
damian.u90


Klub: Przerwa
Posty: 2
|
Wysłany: 2010-01-20, 22:30
|
|
|
Ja miałem najkoszmarniejszy błąd taki, że jak graliśmy mecz z słabą drużyną z sosnowiakami to miałem 3 sytuacje na sam na sam to zwaliłem wszystko, a potem w szatni pluli się na mnie ostro. Nie poddałem się, nie załamałem. Na następnym meczu strzeliłem 2 bramki . |
|
|
|
 |
pitek427


Klub: Zrwy Bąków 1953
Pomógł: 4 razy Wiek: 19 Posty: 223 Skąd: Bąków
|
Wysłany: 2010-01-21, 19:02
|
|
|
Najkoszmarniejszy błąd z cyklu bramkarz +...?
Tak, oto mój najkoszmarniejszy błąd:
Rzut wolny, około 40 metrów, boisko dziurawe. Piłkarz stara się wrzucić w pole karne, nikt do piłki nie ruszył, więc jam, spokojny bramkarz rusza do piłki, a ta zaś mnie lobuje po koźle i piłka wpada do bramki.
Najgorsze było to, że przy takiej prostej wrzutce wołając MOJA!!! Piłka "przeleciała" mnie, jak małe dziecko...
Pozdrawiam |
_________________ MANIAK Ps3 i Modern Warfare 2!
[~PL~]
 |
|
|
|
 |
cziczi8


Posty: 8
|
Wysłany: 2010-02-08, 13:32
|
|
|
Był stan 0:0, graliśmy u siebie. Był strzał, nasz bramkarz wybił przed siebie i godzinę się podnosił, więc nie chciałem czekać i blokować tylko wziąłem piłkę, uwierzyłem w siebie i pomyślałem, że zaraz wykopię ją na 40 metrów i będzie spokój. Piłka była w powietrzu, dobrze ustawiona. Kopnąłem, zamiast do boku ją wyprowadzić i przez środek, piłka poleciała jakieś 15 metrów (źle trafiłem, a i siła strzału moja była wtedy słabiutka) piłka trafiła do rywala, minął jednego typa i strzelił tuż przy słupku, a ja nie zdołałem zablokować. Później straciliśmy gola na 0-2 (bez mojej winy), trener mnie zdjął i odrobiliśmy straty na 2:2. To był bardzo słaby mecz mój. W następnym meczu (nie wiem czy runda czy nowy sezon) graliśmy u nich na wyjeździe, wygraliśmy na farcie 2:1, a ja w I połowie byłem przeciętny, przegrywaliśmy 0:1, ale w II połowie strzeliliśmy dwie bramki, broniliśmy się głównie, a ja rozegrałem jedną z najlepszych połówek w życiu. Zrehabilitowałem się trochę . |
|
|
|
 |
Mistrzu


Klub: WKS Wieluń
Pomógł: 1 raz Wiek: 14 Posty: 99 Skąd: Widoradz
|
Wysłany: 2010-02-08, 15:45
|
|
|
Ja tak wielkich błędów na razie nie popełniłem ale raz na turnieju wyszliśmy z 2 kumplami na samego bramkarza, a ja poszedłem "na chama" i z 2 metry od brami strzeliłem z metr obok. Koledzy byli na mnie źli, ale zaraz potem strzeliłem bramkę rehabilitując się |
|
|
|
 |
Tango98


Wiek: 13 Posty: 19
|
Wysłany: 2010-06-22, 13:26
|
|
|
Mój najkoszmarniejszy błąd jak ktoś z przeciwnej drużyny wywalił piłkę w górę i ja ją przyjąłem. Nie miałem do kogo wysunąć i gonił mnie jeden zawodnik więc cofnąłem się w pole karne. Nagle podbiegł do mnie zawodnik i przejął piłkę i padł gol. pozdro |
_________________
 |
|
|
|
 |
Papa


Pomógł: 59 razy Posty: 810 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: 2010-06-22, 13:40
|
|
|
Tak jak dla Kuszczaka mi strzelili (chyba każdy wie o co chodzi) |
_________________ "3/4 życia spędziłem na treningach, resztę zmarnowałem"
"Gdy ty nie ćwiczysz, ktoś inny trenuje aby skopać Ci dupę"
"Nie ważne jak mocno bijesz, ale jak dużo jesteś w stanie znieść...i nadal iść do przodu." |
|
|
| Poziom: 25 HP |
 |
 |
 |
 |
10% |
149/1490 |
|
|
|
|
 |
FREDRO


Klub: Forza Wrocław
Pozycja: Pomocnik
Pomógł: 78 razy Posty: 1131 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-06-22, 13:56
|
|
|
| Ja nie wykorzystałem sytuacji sam na sam . A praktycznie zawsze strzelam , to jak na razie najbardziej mi się przypomina. |
_________________ Kiedyś był tylko formą aktywnego spędzania czasu wolnego. Z czasem stawał się metodą rywalizacji, zyskiwał rzesze sympatyków, miłośników, w końcu fanatyków. Nazwać go tylko "sportem" to niczym zataić połowę prawdy. Jest czymś więcej: Pasją.
 |
|
|
| Poziom: 29 HP |
 |
 |
 |
 |
18% |
385/2142 |
|
|
|
|
 |
Roziu1910


Klub: MSPN Radomiak 1910
Pomógł: 16 razy Wiek: 16 Posty: 642 Skąd: Radom
|
Wysłany: 2010-06-22, 13:56
|
|
|
A ja źle podałem i poszła kontra z golem |
|
|
| Poziom: 23 HP |
 |
 |
 |
 |
10% |
122/1225 |
|
|
|
|
 |
Komar200


Posty: 16
|
Wysłany: 2010-06-22, 14:20
|
|
|
Dzisiaj mieliśmy mecz - rozgrywki klasowe (każdy z każdym) , ja chodzę do VI E graliśmy z VI B - najlepsza klasa we wszystko , pierwsza połowa super - obroniłem karnego, w drugiej było dośrodkowanie wyszedłem do piłki i tu mój kolega podbił ją głową i mnie przelobowała, ale i tak było 0:3 dla nich Mam taką super obrone,że pod polem karnym przeciwnika stoją. |
|
|
|
 |
karolk10


Klub: LKS Przyszłość Ciochowice
Pomógł: 2 razy Wiek: 19 Posty: 43 Skąd: Toszek
|
Wysłany: 2010-06-22, 14:24
|
|
|
Pamiętam jak grałem jeszcze w trampkarzach miałem 10-11 lat. Byłem kapitanem drużyny i wykonywałem rzuty karne. Pamiętam że w meczu mieliśmy 2 karne i oby dwóch nie wykorzystałem mecz skończył się wynikiem 2-2 |
_________________ "Dopóki coś kochasz rób to.. i ciesz się tym co robisz " |
|
|
|
 |
FREDRO


Klub: Forza Wrocław
Pozycja: Pomocnik
Pomógł: 78 razy Posty: 1131 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-06-22, 15:36
|
|
|
| Ale o najgorszych błędach należy zapomnieć i dalej cieszyć się grą ! |
_________________ Kiedyś był tylko formą aktywnego spędzania czasu wolnego. Z czasem stawał się metodą rywalizacji, zyskiwał rzesze sympatyków, miłośników, w końcu fanatyków. Nazwać go tylko "sportem" to niczym zataić połowę prawdy. Jest czymś więcej: Pasją.
 |
|
|
| Poziom: 29 HP |
 |
 |
 |
 |
18% |
385/2142 |
|
|
|
|
 |
|
|