|
Nasze kontuzje |
| Autor |
Wiadomość |
stokie


Pomógł: 30 razy Posty: 1210
|
Wysłany: 2009-12-30, 14:40
|
|
|
Bizzar, straszna kontuzja, ale taki jest sport, grałeś bez ochraniacza chociaż przy tak mocny uderzeniu tez wiele by nie pomógł ale na pewno trochę by zabezpieczył.
Miałem kolegę który doznał trochę lżejszej kontuzji również złamał kość strzałkową i piszczel - z własnych obserwacji wiem, że te dwa złamania występują najczęściej w piłce nożnej i pech chce że bardzo często właśnie te dwie kości się łamią.
Kontuzja długa i bolesna miejmy nadzieje, że noga dobrze jest złożona i kości dobrze się zlały a odprysk powinien zniknąć sam ale bywa że potrzebna jest interwencja lekarza.
Co robisz 21 dni po operacji bez gipsu ? Widzę że zdjęcie chyba w domu, czy to z powodu gojenia się ? Na pewno spore zgrubienie zostanie Ci w tym miejscu gdzie złamana była kość.
Wiem co to za ból i wiem jak ciężko pozniej wyprostować nogę (ogromny ból, czasem w nocy ruszy się nogą i pobudka z ogromnym bólem) o chodzeniu już nie mówiąc bo potrzeba czasu. Na początku na pewno będziesz obawiał się wyjścia na boisko, ale w większości po pierwszym - drugim meczu strach przechodzi do tego stopnia że ponowie będziesz zapominał o ochraniaczach.
Zdrowia. |
_________________ Piłka nożna |
|
|
| Poziom: 30 HP |
 |
 |
 |
 |
11% |
256/2333 |
|
|
|
|
 |
Bizzar


Klub: Wolny zawodnik
Pomógł: 1 raz Wiek: 17 Posty: 48
|
Wysłany: 2009-12-30, 17:25
|
|
|
tin_8 - złamałem dokładnie 12 marca. Obecnie wszystko już jak najlepiej, myślę że do gry wrócę rok po kontuzji - w marcu.
stokie - większości osób wydaję się to absurdalne, ale w ogóle nie miałem gipsu, nawet przez minutę po operacji. Pierwsze 3 dni miałem obandażowaną nogę od kolana do stopy + sączek po operacji, a potem tylko opatrunek o długości ok. 20 cm (taki, jak na zdjęciu).
Żadnych bólów po wyjściu ze szpitala nie miewałem, tzn. od czasu do czasu trochę bolało, ale to praktycznie nic, w porównaniu do powagi kontuzji. Jedynie kolano, ale to dlatego, że wszystkie więzadła były bardzo zastane.
Jeżeli chodzi o kopanie piłki, to już w październiku zacząłem "łupać" tą nogą. Bez żadnego bólu, jednak to tylko strzały na bramkę, a nic tak nie cieszy jak normalny mecz.
A co do desek, to już nigdy nie zagram bez nich, jestem przekonany.
Mogę też mówić o "szczęściu w nieszczęściu", ponieważ nogę bardzo dobrze mi zoperowano, a zrastanie odbyło się bez problemowo.
Dziękuję za wszystkie miłe słowa : ) |
|
|
|
 |
wladek123


Wiek: 20 Posty: 5
|
Wysłany: 2009-12-30, 21:02
|
|
|
A moim zdaniem powinno się zmienić przepisy gry w piłke ,zakaz gry w korkach,wkrętach tzn. obuwie o płaskiej podeszwie, może było by mniej kontuzji? Piłkarze by sie ślizgali na mokrej trawie ale było by ciekawiej, wielu młodych piłkarzy chciało by zagrac w LM, na mundialu, ale niestety ich marzenie się nie spełni, bo połamane nogi itp, musi być tak aby na szczyt dostali się najlepsi ,najbardziej pracowici, a nie ci którzy mieli najwięcej szczęścia na boisku bo przez swoją karierę nie mieli połamanych nóg itp.
Piłka przez swoja obecną forme traci na popularności.
Zdania zaczynamy wielką literą, piszemy z polskimi znakami i uważamy na ortografię |
|
|
|
 |
Tin


Pomógł: 1 raz Posty: 180
|
Wysłany: 2009-12-30, 21:16
|
|
|
| wladek123 napisał/a: | | a nie ci którzy mieli najwięcej szczęścia na boisku bo przez swoją karierę nie mieli połamanych nóg itp. |
To daj przykład gracza, który był/jest bardzo dobry, ale nie gra w jakimś czołowym zespole tylko przez to, że doznał kontuzji
| wladek123 napisał/a: | | Piłka przez swoja obecną forme traci na popularności. |
Piłka nożna obecnie jest najpopularniejszym sportem na świecie. i jakiej formie mówisz? |
_________________ "Cieszy występ Iniesty, który oprócz bramki zaliczył dwie asysty i Xaviego." |
|
|
|
 |
|
wladek123


Wiek: 20 Posty: 5
|
Wysłany: 2009-12-30, 21:51
|
|
|
Nie znamy ich nazwisk ponieważ w juniorach(jak byli młodzi) doznali kontuzji a jakby nie dostali po nogach to mogli by grac w jakimś znanym klubie, co do nazwisk to ja pamięci nie mam dla mnie liczy się gra, A może jak jakiemuś dzieciakowi utalentowanemu połamią nogi,rok przerwy,znowu kontuzja,znowu przerwa to może myśleć że coś osiągnie w przyszłości?
Używamy wielkiej litery i polskich znaków :evil: |
|
|
|
 |
stokie


Pomógł: 30 razy Posty: 1210
|
Wysłany: 2009-12-31, 00:49
|
|
|
Bizzar jestem trochę zdziwionym tym że nie miałeś gipsu bo o takim czymś pierwsze słyszę.
Co do wymiany zdań pomiędzy władkiem a tinem to nie temat na takie rozmowy (chociaż warto założyć nowy pod tytułem niespełnieni zawodnicy i tam takie przypadki opisywać, a były ich tysiące np. jeden z najlepszych polskich piłkarzy Marek Citko którego karierę przerwała na całe 16 miesięcy kontuzja ścięgna Achillesa (pięta) doznał ją w meczu z Górnikiem Zabrze w 1997 roku. Po długiej rehabilitacji nie udało mu się powrócić do dawnej formy. A przed urazem był prawdziwą polską gwiazdą. |
_________________ Piłka nożna |
|
|
| Poziom: 30 HP |
 |
 |
 |
 |
11% |
256/2333 |
|
|
|
|
 |
ślimaQ


Pomógł: 5 razy Wiek: 20 Posty: 200
|
Wysłany: 2010-01-09, 18:29
|
|
|
| ja głównie miałem drobne kontuzje palców, ale na szczęście nic jeszcze w życiu nie złamałem. |
_________________ http://www.slimaq.za.pl/blog/#0
 |
|
|
|
 |
Kobiel6


Pozycja: Obrońca
Pomógł: 46 razy Wiek: 14 Posty: 976
|
Wysłany: 2010-01-09, 18:47
|
|
|
Mnie czasami trochę kolano bolało, ale na szczęście żadnych okropnych kontuzji jeszcze nie miałem |
_________________
|
|
|
| Poziom: 27 HP |
 |
 |
 |
 |
12% |
215/1795 |
|
|
|
|
 |
ślimaQ


Pomógł: 5 razy Wiek: 20 Posty: 200
|
Wysłany: 2010-01-09, 20:21
|
|
|
| chociaż raz podczas kopania sobie z kolegami tak niefortunnie rzuciłem się za piłką, że wylądowalem nosem na słupku i polała się krew, na szczęście nie bylo to nic poważnego. |
_________________ http://www.slimaq.za.pl/blog/#0
 |
|
|
|
 |
FilipM


Posty: 3
|
Wysłany: 2010-01-16, 14:12
|
|
|
Ja 3 lata temu miałem skręcone kolano, wypuściłem sobie piłkę przed obrońce, który następnie 'wjechał' we mnie i skończyło się to szpitalem. Na szczęście nie było to aż tak pechowe skręcenie i o kulach chodziłem niecałe 2 tygodnie, a grać zacząłem (nie powinienem, no ale cóż..) półtora miesiąca po odłożeniu kul.
a w piątek na wf odniosłem kolejną, źle stanąłem..byłem w szpitalu i mam "skręcenie i naderwanie stawu skokowego", lekarz zakazał mi wysiłku fizycznego przez 4 tygodnie! Mam chodzić o kulach i robić okłady z altacetu, a za 4 dni mam kontrolę u chirurga.
W związku z tym mam do Was pytanie: czy macie jakieś rady (ćwiczenia np.), które pomogłyby mi szybciej wrócić do gry?
Akurat zmieniam klub, na lepszy a 30 stycznia mam turniej na którym trener wiadomo chciał mnie sprawdzić, a poza tym teraz okres przygotowawczy do rundy wiosennej i chciałbym go solidnie przepracować i być przygotowanym..
Pomożecie? |
|
|
|
 |
emce


Klub: ---
Posty: 27 Skąd: olk
|
Wysłany: 2010-01-16, 14:47
|
|
|
| Trzy razy miałem kontuzję spowodowaną złym postawieniem stopy, przy pierwszym razie wróciłem do gry już po tygodniu (bolało, ale dawałem radę) i skończyło się to tym, że przez pół roku nie potrafiłem strzelać z podbicia - przy każdej próbie dosłownie urywało mi stopę. Teraz na szczęście już jest dobrze, ale jednak czasem potrafi zaboleć, dlatego osobiście radzę Ci - uważaj. Lepiej dać tej stopie odpocząć, niż potem mieć rundę z głowy. |
|
|
|
 |
Winek


Klub: Sokół Jaworzno
Pomógł: 4 razy Wiek: 15 Posty: 74 Skąd: Jaworzno
|
Wysłany: 2010-01-16, 15:58
|
|
|
Ja gdy mając 9-10 lat to było zimą wyszedłem na narty zjeżdżałem normalnie lecz za którymś zjazdem skręciłem kolano i 1 miesiąc miałem w szynie a kolejny 1 miesiąc rehabilitacja czy już jest ok a tak poza tym to nic |
|
|
|
 |
Kobiel6


Pozycja: Obrońca
Pomógł: 46 razy Wiek: 14 Posty: 976
|
Wysłany: 2010-01-16, 21:23
|
|
|
| Dziś na turnieju naciągnąłem sobie mięsień w pachwinie. |
_________________
|
|
|
| Poziom: 27 HP |
 |
 |
 |
 |
12% |
215/1795 |
|
|
|
|
 |
lolo24


Klub: Kks czuwaj Przemyśl
Pomógł: 24 razy Wiek: 17 Posty: 494 Skąd: Bircza
|
Wysłany: 2010-01-16, 21:30
|
|
|
Współczuję. Ta kontuzja jest bardzo nieznośna...
Musisz bardzo uważać, bo ciężko się jej pozbyć. |
|
|
|
 |
Szpaku


Pomógł: 16 razy Posty: 464 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-01-16, 21:42
|
|
|
| Drobne kontuzje palców oraz kontuzja która mnie gnębiła przez ponad 5 miesięcy. Prawe biodro, miałem tak uszkodzone że nie mogłem spać na prawym boku tak miałem bardzo obite. Na szczęście już wyleczyłem, chociaż czasami pobolewa mnie to biodro. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Bizzar


Klub: Wolny zawodnik
Pomógł: 1 raz Wiek: 17 Posty: 48
|
Wysłany: 2010-01-25, 13:45
|
|
|
| Witam, powrócę jeszcze do mojej kontuzji opisanej na stronie 1: otóż byłem 5 stycznia u lekarza, mam ustalony termin operacji na 2 lipca. To dużo później niż oczekiwałem, jednak jest pewne szczęście w nieszczęściu - już dwa tygodnie po zabiegu mogę powrócić do treningów. Nie będę przechodził żadnej rehabilitacji (noga zespolona tak dobrą techniką) i po prostu wrócę do gry gdy nacięcie po operacji się zagoi. Tak się szczęśliwie złożyło, że drużyna akurat wznawia (prawdopodobnie) treningi właśnie od drugiej połowy lipca. |
|
|
|
 |
BossMan


Pomógł: 23 razy Posty: 547
|
Wysłany: 2010-01-25, 19:04
|
|
|
| Ja miałem kilka razy palca stłuczonego i raz coś ze stopą, tzn. torebką, czy czymś. 1/3 wakacji nie mogłem grać w piłke :evil: 8-) :-/ :-| |
|
|
|
 |
kula


Posty: 1
|
Wysłany: 2010-02-26, 22:33
|
|
|
| a ja mam lekko naderwany mieśien przywodziciela odpoczywałem 1,5 miesiąca (dość długo)poszedlem na trening wczoraj i odczułem ogromny ból ciezko bylo chodzic ale dzis juz bylo lepiej i zrobilem sobvie plastra rozgrzewajacego i mam nadzieje ze troche pomoze i wybieram sie po raz kolejny do lekarza |
| Ostatnio zmieniony przez kula 2010-02-26, 22:36, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ślimaQ


Pomógł: 5 razy Wiek: 20 Posty: 200
|
Wysłany: 2010-02-26, 22:34
|
|
|
| ja wczoraj na treningu odparzyłem stopę, kontuzja niezbyt poważna za kilka dni nie będzie po niej śladu, ale nieprzyjemna bo nie dam rady stanąć na tej stopie tak żeby mnie nie bolało. |
_________________ http://www.slimaq.za.pl/blog/#0
 |
|
|
|
 |
Frytek


Klub: Brentford
Pomógł: 1 raz Wiek: 19 Posty: 5
|
Wysłany: 2010-03-22, 12:34
|
|
|
Nie chcę za bardzo sobie o tym przypominać, ale skoro Wy piszecie i czekacie być może na jakieś rady, to ja też spróbuję.
W skrócie tylko powiem, że zerwałem 2 razy więzadła krzyżowe, najpierw w prawym, potem w lewym kolanie. Przeszedłem już 3 operacje, a mam dopiero 17 lat. Jednak znowu wróciłem i wiem, że teraz dam radę, bo nie poddałem się i nigdy tego nie zrobię ! |
|
|
|
 |
|
|